Nie potrafimy sobie odpuszczać

7 grudnia 2018 


Nie potrafimy odpuszczać i jesteśmy dla siebie zbyt surowe. Premiery tego weekendu – „Fuga” i „Kraina wielkiego nieba” – to przejmujące portrety młodych matek. „Psychologowie i terapeuci od dawna nawołują do tego, żeby być prawdziwą i autentyczną w relacji z dzieckiem. Nie perfekcyjną. Nie odgrywać żadnej sztucznej roli” – mówi Martyna Harland*, twórczyni projektu Filmoterapia.pl. Premiery tego weekendu, „Fuga” i „Kraina wielkiego nieba”, skłaniają do rewizji naszych oczekiwań wobec siebie.


Aleksandra Strójwąs: „Fuga” to film, który uwiera. Otwiera na różne, czasem sprzeczne emocje. Zaraz po jego obejrzeniu czułam, że nie potrafię zaakceptować decyzji głównej bohaterki. Odchodzi od rodziny, zostawia syna, goni za czymś, ale nie wiemy, za czym. Potem zdałam sobie sprawę, że być może moje odczucia wynikają z tego, że odzywają się we mnie pewne „powinności”, na temat tego, jaką funkcję powinna pełnić kobieta w rodzinie, jaka w ogóle powinna być. Ty od razu zidentyfikowałaś się z Alicją. Jak odczytujesz jej historię?

Martyna Harland: Wiele kobiet, oglądając ten film, nie rozumie decyzji i wyborów głównej bohaterki. Alicja zostawia rodzinę, a przede wszystkim syna. To na pewna zła kobieta, zła matka. Domykamy tę historię pod kątem własnych oczekiwań, wiedzy i schematów. Czy na pewno to nasze oczekiwania? A może wymagania społeczeństwa, w którym żyjemy? Wyjdźmy poza to. Nie namawiam do egoizmu, braku odpowiedzialności i opuszczania rodziny, jeśli nie jesteśmy szczęśliwi. Chciałabym, żeby każda z nas zobaczyła w sobie Alicję. Po to, żeby odpuścić sobie trochę. Warto pozwolić sobie na to, żeby spojrzeć na tę historię inaczej. Jesteśmy dla Alicji, a przede wszystkim dla siebie, zbyt surowe. 

Gdy oglądamy filmy, w których bohaterowie przeczołgują się przez życie, raczej brną, niż żyją, to trzymamy mocno kciuki, żeby coś wreszcie się odmieniło. Jesteśmy wyrozumiali, współczujemy. Spróbujmy spojrzeć w ten sposób na Alicję. Po to, żeby nie skończyła jak główna bohaterka Jeanette w filmie „Kraina wielkiego nieba”, która jest ofiarą schematów i opresyjnej kultury. Ameryka lat 60. to kwintesencja sztywnego pojmowania ról kobiety, ale także mężczyzny, w rodzinie i społeczeństwie. 

Znalezione obrazy dla zapytania kraina wielkiego nieba

Początkowo postrzegałam zachowanie głównej bohaterki „Fugi” jako przejaw jej słabości, niedojrzałości. Potem dostrzegłam w niej też siłę, odwagę, samoświadomość. Ale cały czas te przeciwstawne odczucia się we mnie mieszały. Ty chyba postrzegałaś ją bardziej jednorodnie. Na czym według ciebie polega siła Alicji?

Alicja zdejmuje z nas, kobiet, odium wielkich powinności. Tego, jakie mamy być jako matki i kobiety. Podobać się innym. Myśleć i dbać głównie o innych. Tymczasem najważniejsze w życiu jest to, kim jesteśmy, a nie to, jakie powinnyśmy być i czego oczekują od nas inni. Ani rodzina, ani społeczeństwo. Alicja i Jeanette to szczere historie o prawdziwych kobietach, a nie o wyobrażeniu tego, kim kobiety są lub powinny być.

Alicja, pomimo całego bólu i cierpienia, z jakim wiąże się jej wybór, potrafi podjąć w życiu ważne decyzje. Zamierza stanąć na nogi i być może wróci, gdy wyzdrowieje. Pamiętajmy, że Alicja przeżyła w życiu coś ekstremalnego i poznajemy ją, gdy jest w psychologicznym stanie fugi dysocjacyjnej. W wyniku traumatycznego wypadku traci pamięć. Nie pamięta tego, kim jest. Dopiero ta wyjątkowa sytuacja pozwala jej wpuścić powietrze do swojego życia.

A przecież psychologowie i terapeuci od dawna nawołują do tego, żeby być prawdziwą i autentyczną w relacji z dzieckiem. Nie perfekcyjną. Nie odgrywać żadnej sztucznej roli. Te dwa filmy pokazują rodzinę jako formę akceptacji, godzenia się na to, że w pewnym momencie każdy idzie swoją drogą. A mimo to w jakimś sensie nadal pozostajemy razem.

Czy może być tak, że kiedy Alicja ruszyła w świat, nic nie pamiętając i nie mając nic do stracenia, otworzyła się na różne, być może niedostępne jej do tej pory doświadczenia i odnalazła swoją prawdziwą tożsamość? I dlatego teraz nie chce wracać do dawnej siebie?

Paradoksalnie dopiero dzięki utracie pamięci Alicja zaczyna szukać siebie. Niektóre kobiety potrzebują takiej fugi czy traumatycznego doświadczenia, żeby w ogóle zacząć myśleć o sobie. Bo mają z tym olbrzymi problem. Jak 40-letnia matka trójki dzieci w filmie „Tully”, która nie potrafi poprosić o pomoc innych. Wszystko chce robić sama, myśli, że tak powinna. Tymczasem branie odpowiedzialności za swoje życie oznacza zamianę „muszę i powinnam” na „chcę i wybieram”. Dbajmy również o nasze potrzeby i granice.

Kobieta w polskim kinie zazwyczaj scala rodzinę, jak w „Cichej nocy” Domalewskiego czy „Ostatniej Rodzinie” Matuszyńskiego. A dzięki takim skrajnym postawom jak wybór Alicji możemy spróbować zobaczyć, że nie zawsze to inni, nawet jeśli jest to rodzina, są najważniejsi. Są kobiety, które chcą czegoś innego od życia. I mają do tego prawo. Bez stygmatyzacji, tej złej, niedobrej, niedojrzałej. 

Zobaczmy, co się stało w filmie „Sierpień w hrabstwie Osage”, w jaki sposób nieszczęśliwa matka – w tej roli Meryl Streep – wpłynęła na życie swoich trzech córek. Zniszczyła im życie. Wiesz, bardziej współczuję dziecku w „Krainie wielkiego nieba”, które samotnie patrzy na zagubionych w życiu rodziców, niż w filmie „Fuga”, gdzie chłopcu nie dzieje się krzywda, ma bardzo dobrą relację z ojcem. Wychowanie dziecka to przecież sprawa obojga rodziców. Ojciec nie pomaga kobiecie w wychowaniu dziecka. Ojciec wychowuje. On też potrzebuje wolności od oczekiwań partnerki i społeczeństwa, wtedy świetnie da sobie radę.

Szczególnie utkwiła mi scena z Fugi”, kiedy Alicja stoi praktycznie naga na środku domu. Czy odwaga łamania konwenansów jest sygnałem świadczącym o tym, że odnajdujemy prawdziwych siebie?

Brakuje mi w kinie takich niestereotypowych, nieschematycznych kobiet. Nie ma dla nich miejsca. Irytują nas. Jak Janina Duszejko w filmie „Pokot”. Kobiety nie są w pełni wolne. Bo nie dają sobie do tego prawa. A Alicja jest wolna. To znaczy: żyje w zgodzie ze sobą, a raczej wybiera, że chce tak żyć.

Jeanette, główna bohaterka w filmie „Kraina wielkiego nieba”, też nie chce być lubiana i nie chodzi o to, żebyśmy ją lubili. Ona po prostu chce, a nawet musi być sobą. Kino przyzwyczaiło nas do tego, że kobiety zazwyczaj zachowują się poprawnie. Dlatego właśnie, kiedy widzimy w filmach, że tracą kontrolę lub zachowują się inaczej, niż przywykliśmy, wydaje się to nam fałszywe. Bo przecież, jeśli kobieta stanie na rzęsach, da sobie radę ze wszystkim. Tymczasem to nierealistyczne oczekiwania. Czego ekstremalnym przykładem jest Ajka w filmie Dworcejowa. Urodziłaś dziecko? To zagryź śniegiem trzy przeciwbólowe i w drogę do pracy patroszyć kurczaki.

Znalezione obrazy dla zapytania ajka film

Dlatego tak bardzo kocham Mabel w filmie „Kobieta pod presją” Cassavetesa. Nie jest niezawodna. Kobiety latami żyją za szybko, za mocno, wbrew sobie. Aż zaczyna chorować dusza. Napady złości czy ataki paniki zdarzają się nie tylko osobom niezrównoważonym, ale i takim, których organizm powiedział po prostu dość. Życzę wszystkim nam, kobietom, tego, co mówi do Mabel jej mąż – „nie przeszkadza mi że jesteś wariatką, tylko proszę, bądź sobą”. 

Bohaterka „Fugi” nie ma takiego szczęścia. Rodzice i mąż chcą dawnej Alicji. Powoli orientujemy się, że chodzi im o ich własne dobro, nie o jej. Dowiadujemy się, że na różne sposoby w jej poprzednim życiu ją ranili. Nie chcą nowej Alicji, bo demaskuje ich słabości?

Alicja porzuca stały stan rzeczy, który dawał wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Skoro dzieje się tak od lat, kobiety żyją w nieszczęśliwych związkach dla dobra rodziny. To wszystko jest OK. Córeczko, ja też tak miałam. Ciotka, babcia również. Babcia ciotki i prababcia. Alicja nagle to przerywa. To jej największa siła, bo mówi nam: zapomnijcie o Idealnej Silnej Kobiecej Bohaterce. Dlatego właśnie ja też czuję się Alicją. Poczucie bezpieczeństwa dyktuje nam wiele wyborów, jednostkowych, społecznych, politycznych. I zobacz, do czego to prowadzi?

Nadal jednak nie potrafię zrozumieć, dlaczego Alicja wraca, a potem znowu chce zafundować synowi rozstanie. Nawet jeśli nie chce już być z mężem, nie chce żyć jak kobiety w jej rodzinie, przecież nie musi zostawiać syna. Dlaczego Alicja widzi tylko dwie tak skrajnie różne drogi?

Skrajne oczekiwania wobec kobiet prowadzą do skrajnych postaw i zachowań. Poświęcam się lub odchodzę. Czarno-białe spojrzenie na życie uniemożliwia nam to, żeby zobaczyć w nim więcej koloru. 

To moment w filmie, w którym chyba najtrudniej jest nam zrozumieć zachowanie Alicji. Jednak nie musimy się z nią utożsamiać, możemy spróbować uruchomić w sobie empatię. Postarać się po prostu zrozumieć jej sytuację, uczucia, współodczuwać. Gdy staramy się odczytywać zachowania innych ludzi, szczególnie te odmienne od naszych – to dla każdej kobiety, matki, mężczyzny, ojca może być bardzo rozwojowe doświadczenie.

Pozostaje pytanie, co by było, gdyby Alicja wróciła do dawnego życia – związku, w którym nie była szczęśliwa, rodziny, która nie dawała jej prawdziwego wsparcia. Czy nie skończyłaby jak bohaterka „Sierpnia w hrabstwie Osage” – latami żyjąc, pozwalając, by raniły ją najbliższe osoby. Dla dobra dziecka. Może powinniśmy odczytywać „Fugę” jako film o wolności?

Te pytania warto zadać sobie. Każdy ma prawo inaczej interpretować zachowania i decyzje tych bohaterek. Możemy uznać, tak jak główny bohater filmu „Pani Doubtfire” Columbusa, że nigdy nie można się poddawać i warto walczyć o związek. Z drugiej strony, zobaczmy, co się dzieje, kiedy kobieta tkwi w niesatysfakcjonującym związku i modelu życia, jak Jeanette?

„Fuga” i „Kraina wielkiego nieba” to w pewnym sensie bardzo podobne historie. Obie bohaterki wyruszają w drogę. Może się nam wydawać, że Alicja ucieka, a tak naprawdę ona szuka siebie. To Jeanette ucieka w romans, a jej mąż Jerry ulatnia się gasić pożary. Bo jeżeli nie znamy swojego ja, nie mamy szans na my. 

*Martyna Harland – autorka projektu Filmoterapia.pl, psycholog Uniwersytetu SWPS, prowadzi badania nad filmoterapią – wpływem filmów na rozwój, samoświadomości oraz lepsze rozumienie emocji. Dziennikarka prasowa i telewizyjna. Tworzyła programy: „Kocham kino” TVP 2 z Grażyną Torbicką (program skończył się w marcu 2016 r.) czy program publicystyczny „Hala odlotów” z Katarzyną Janowską (skończył się w styczniu 2016 r.). Członkini Stowarzyszenia Kobiet Filmowców.

Źródło: Instytut Dobrego Życia, Wysokie Obcasy.pl

Komentarze

komentarzy









Zobacz także

Alicja z krainy niepamięci
Alicja z krainy niepamięci
15 stycznia 2019 



Czytaj więcej
Szukając Jezusa | Filmoterapia z Sensem 3 Zapraszamy na pokaz filmu z programu festiwalu Millennium Docs Against Gravity. SZUKAJĄC JEZUSA, w ramach już 3. edycji...