Psychologia dla filmowców?

17 listopada 2017 


Psychologia dla filmowców to inne techniki relaksacyjne niż picie wódki czy coś więcej? O tym i o najnowszej książce „Pychologia osiągnięć dla twórców filmowych” Aleksandry Zienowicz-Wielebskiej i Ewy Serwotki, piszemy w najnowszym Magazynie Filmowym.


Twórcy często podkreślają znaczenie sfery psychologicznej na ekranie, jako elementu życia postaci. Jednak na temat mechanizmów psychologicznych, w branży filmowej mówi się niewiele. Reżyserzy, na etapie szkoły filmowej, nie mają nawet takiego przedmiotu jak psychologia. Zatem w jaki sposób psychologia może pomóc w tworzeniu sztuki filmowej? Kiedy stanowi wsparcie dla twórcy i filmu?

Psycholożki Aleksandra Zienowicz i Ewa Serwotka w książce „Psychologia osiągnięć dla twórców filmowych” opisują Model Efektywnej Pracy członków zespołu filmowego, który powstał na podstawie wywiadów z twórcami filmowymi. Nie daje gwarancji realizacji dobrego filmu. Przedstawia umiejętności psychologiczne, które sprzyjają tej pracy. Dopiero poznanie i nazwanie mechanizmów psychologicznych, umożliwia poszukanie odpowiedniego rozwiązania. Warto jednak pamiętać że dobra zmiana, to nie są szybkie rozwiązania w krótkim czasie. Rozwój sfery psychologicznej to nie fast food, wymaga czasu.

Co jest ważne dla twórców filmowych? Praca w filmie opiera się głównie na sprzecznościach. Andrzej Wajda powtarzał, że reżyser to połączenie kaprala i poety, bo z jednej strony jest się uzależnionym od ludzi, a z drugiej potwornie samotnym. Trzeba wykonać dobry film, w jak najkrótszym czasie, w ramach środków, którymi się dysponuje. Szybko, a jednocześnie dobrze i tanio. Twórcy filmowi żyją w dwóch równoległych światach. Gdy robi się film, nie ma czasu na nic innego. Trudno jest potem wrócić do normalnej rzeczywistości. Reżyser powinien myśleć analitycznie, nie emocjami. Tak, żeby skupić się na całości historii, którą chce opowiedzieć widzowi. Emocje lepiej zostawić w rękach aktora, który powinien je intensywnie trenować, wtedy rośnie jego wachlarz propozycji do zaoferowania. Z badań psychologicznych wynika że, mózg ludzki nie rozpoznaje emocji udawanej od prawdziwej. Dlatego wyobrażenie sobie własnej śmierci, a potem odegranie tej sceny, wiele kosztuje aktora. Z jednej strony, poszerza wyobraźnię i samoświadomość, uczy życia. Z drugiej jednak obciąża psychicznie. Psychologia mogłaby stanowić olbrzymie wsparcie w trenowaniu i rozumieniu swoich emocji, szczególnie młodych twórców filmowych, którzy dopiero budują swój warsztat. Sztuki nie da się robić w sposób bezpieczny. Reżyser powinien ryzykować. Wyjść ze swojej psychologicznej strefy komfortu. Liczy się też umiejętność zmiany własnych wizji. Dlatego Krzysztof Kieślowski „potrafił zabić swoje ukochane dziecko”, tak że na etapie montażu wyrzucał z filmu scenę, która podobała mu się najbardziej. Wtedy otwierały się nowe przestrzenie w opowieści filmowej, których do tej pory nie dostrzegał. Scenarzyści również funkcjonują w dwóch stanach będących w sprzeczności. Muszą tracić dystans, czyli myśleć swoją postacią. Jednocześnie ten dystans utrzymując, żeby ocenić czy to, co napisali jest interesujące.

W filmie nie ma zasad. Zły reżyser może zrobić dobry film na podstawie świetnego scenariusza. Film to praca zespołowa. Trzeba współpracować. Nie tylko mówić ale przede wszystkim rozmawiać. Film nie wyjdzie, jeśli będzie miał jedynie fantastyczny dźwięk czy obraz. Ważny jest wspólny kod porozumienia. W psychologii tak zwane zjawisko emergencji, powstaje dzięki interakcji między poszczególnymi członkami ekipy, na przykład aktora z reżyserem. Dzięki temu powstaje nowa, dodatkowa jakość. Każdy z członków ekipy zbliża się do wizji reżysera, jednocześnie zachowując swoją indywidualność. Można wtedy osiągnąć coś niemożliwego do stworzenia w pojedynkę. Ważny jest efekt synergii w grupie, czyli wzajemnego zrozumienia. Dzieje się tak, gdy twórcy filmowi mają tą samą grupę krwii. Okazuje się wtedy, że współdziałanie wszystkich przynosi lepsze efekty, niż suma działań w pojedynkę. Dlatego w filmie, dwa dodać dwa równa się pięć.

Martyna Harland

Źródło: Magazyn filmowy, listopad 2017 rok  str 91.

Komentarze

komentarzy









Zobacz także




Czytaj więcej
Filmoterapia z Sensem - "Amazona" w grudniu Już 6 grudnia g.20 w Kinotece widzimy się na kolejnej "Filmoterapii z Sensem". Film "Amazona" to autobiograficzna intymna...