„Obce niebo” – polska rodzina na emigracji

12 października 2015 


Zanurzając się w filmowy świat, możemy wiele dowiedzieć się o sobie. Sprawdzamy, jakiej lekcji psychologicznej udziela film „Obce niebo”, jedna z jesiennych premier kinowych.

WYOBCOWANIE
Dziewięcioletnia Ula po wyjeździe z rodzicami do Szwecji czuje się zagubiona, nie może złapać wspólnego języka z rówieśnikami, bywa agresywna. Odczuwa niewyrażoną, podświadomą złość do rodziców za to, że została odcięta od babci i rodziny w Polsce. Basia i Marek też nie do końca odnajdują się w nowych warunkach – są sfrustrowani, ranią się nawzajem. W ich komunikacji z córką brakuje pochylenia się nad jej emocjami, nie pytają o to, co czuje.

Do refleksji: Jakie formy ucieczki stosujemy w sytuacji poczucia niedopasowania, wyobcowania?
Komentarz psycholog Martyny Harland: W tej rodzinie brakuje komunikacji i współpracy – każdy stara się sobie poradzić z problemem na własną rękę. Basia stanowczo odrzuca propozycję wizyty u psychologa, stosuje mechanizm obronny i zaprzecza temu, że mają problem, wypiera i nie dopuszcza tego do świadomości. Basia i Marek przechodzą kryzys w związku, chwilowo skupiają się głównie na nim, przez co Ula jest zagubiona i szuka pomocy poza domem. Bohaterowie prowadzą trochę „byle jakie” życie. Jak wiele współczesnych rodzin, zapomnieli o tym, jak bardzo się kochają. Dopiero w obliczu dramatycznych wydarzeń zdają sobie z tego sprawę. Uświadamiają sobie, że lepiej być razem niż osobno – że rozpad ich rodziny będzie najgorszą rzeczą, jaka może ich spotkać. Wszystkie postaci dramatu kierują się najlepszymi intencjami, ale mimo to skutki ich działań są tragiczne.

WOŁANIE O MIŁOŚĆ
Ula namiastkę ciepła babci, za którą tęskni, odnajduje w urzędniczce socjalnej, Anicie – jej zainteresowanie utożsamia z troską, których jej brakuje u zajętych swoimi sprawami rodziców. W wyniku zbiegu nieporozumień Ula trafia do rodziny zastępczej. Ciągła atencja zastępczych rodziców jest dla niej w pewien sposób kusząca – wreszcie czuje się w centrum uwagi. Dość łatwo wchodzi w rolę, której oczekuje od niej para Szwedów – wypełnia w domu pustkę po ich utraconej córce. Przyszywana babcia mówi do dziewczynki: „Udawanie kogoś innego, żeby ktoś cię pokochał, nie ma sensu”.

Do refleksji: Co nam daje udawanie w relacjach? Z jakiego powodu to robimy?

MH: Ula jest dorastającą dziewczynką, która pierwszy raz próbuje być niezależna od swojej matki. Niezdarnie, po omacku stara się zerwać więź zależności, chce stać się autonomiczna. To wiek, gdy dziecko przejawia inicjatywę i po raz pierwszy doświadcza skutków swojego działania. Jeżeli chce poznawać świat, a napotyka rodzicielskie ograniczenia, wtedy właśnie poznaje bardzo ważną emocję – poczucie winy.

NIEPOGODZENIE ZE STRATĄ
Ula jest dla małżeństwa Szwedów plastrem na ich niezagojoną ranę po stracie tragicznie zmarłej córki. Nosząc w sobie cały czas traumę, nie są w stanie stworzyć zdrowo funkcjonującej rodziny zastępczej.

Do refleksji: Dlaczego tak ważne jest przejście wszystkich etapów żałoby w radzeniu sobie ze stratą? Czy można „przeszczepić” dziecko z jednej rodziny do drugiej?

MH: Taka proteza nigdy nie zadziała. Kluczowy jest czas, nie można przeskoczyć żadnego z etapów żałoby czy rozstania – szok i zaprzeczenie, dezorganizacja, złość, smutek, aż wreszcie pogodzenie się ze stratą. Nie ma drogi na skróty, trzeba przeżyć wszystkie te etapy i dopiero wtedy można na nowo ułożyć sobie życie. Kluczowa jest finałowa scena filmu, po której widz zostaje sam ze swoimi myślami. To moment na odpowiedzi na pytania, które same nasuwają się po seansie – jak ja zachowałabym się w takiej sytuacji? Ile byłabym w stanie poświęcić dla dziecka?


FILMOTERAPIA W DOMU –  Jak pracować z filmem?

Czy film może być narzędziem terapeutycznym?
MARTYNA HARLAND:  Tak, bo spotykamy się nie tylko z bohaterem filmowym, ale przede wszystkim sami ze sobą i swoimi emocjami.
To, że nie analizujemy bezpośrednio swojej osoby, tylko sytuację bohatera, jest dla nas bezpieczne. Dzięki temu zostajemy na chwilę rozbrojeni z mechanizmów obronnych. Dlatego osoby, które na co dzień nie płaczą, w kinie doświadczają oczyszczającej roli łez.

Czego możemy dowiedzieć się osobie?
Możemy lepiej przyjrzeć się własnym emocjom, a to one są kluczem do zrozumienia siebie. Film ze wszystkich dziedzin sztuki ma największy wpływ na ich uwalnianie. Jeżeli jeszcze postaramy się nazwać to, co odczuwamy, może to mieć rewelacyjny wpływ na zwiększanie naszej inteligencji emocjonalnej. Film pozwala również zaakceptować nasze emocje w bezpiecznych warunkach. Jest to szczególnie wartościowe w przypadku nieprzyjemnych i negatywnych uczuć, których na co dzień unikamy.

Jak się przygotować?
Najważniejsze, żeby otworzyć się na intuicyjny, emocjonalny przekaz, mniej skupiać się na logicznym odbiorze treści. Mamy wtedy szansę doświadczyć swego rodzaju katharsis – dotrzeć do głęboko ukrytych emocji. W końcowej fazie, pracując terapeutycznie z filmem, możemy doświadczyć wglądu – chodzi tu o refleksję się nad tym, czego doświadczyliśmy podczas seansu, i przełożenie rzeczywistości filmowej na własne życie.

PRZED seansem
Nastaw się na emocjonalny odbiór filmu – spróbuj nie analizować treści. W trakcie oglądania zwróć uwagę, który wątek najbardziej przykuwa twoją uwagę. Jakich scen nie byłaś w stanie znieść? Które zachowania bohaterów ci odpowiadają, które są sprzeczne z tobą? Obserwuj, jak działają na ciebie dźwięki i obrazy, czy w trakcie seansu np. zaczęłaś szybciej oddychać. Jeśli tak, to w których momentach?

PO filmie zastanów się:
1. Co czułaś, oglądając film? Spróbuj nazwać emocje towarzyszące ci w trakcie seansu (np. odwaga, zdumienie, strach, smutek, lęk).
2. Która scena szczególnie cię poruszyła i dlaczego? Spróbuj przypomnieć sobie konkretny kadr.
3. Z którym bohaterem w filmie identyfikujesz się najbardziej, np. Basią, Markiem, Ulą lub z innym bohaterem (do kogo jest ci najbliżej i dlaczego)? W czym jest do ciebie podobny?
4. Czy widzisz inne rozwiązania dla problemu głównej bohaterki (jak inaczej mógł się potoczyć wątek Uli)?
5. Jakie wnioski możesz wyciągnąć dla siebie? Czego nowego dowiedziałaś się o życiu i o sobie?

Najważniejsze jest to, co ty czujesz i myślisz gdy oglądasz film. Miłego odkrywania siebie!

TYTUŁ: „Obce niebo”
SCENARIUSZ: Dariusz Gajewski, Michał Godzic

REŻYSERIA: Dariusz Gajewski
WYSTĘPUJĄ : Agnieszka Grochowska, Bartłomiej Topa, Barbara Kubiak, Ewa
Fröling, Tanja Lorentzon, Gerhard Hoberstorfer

PRODUKCJA: Polska/ Szwecja PREMIERA: 16 października

Magazyn Sens, październik 2015 rok.

12109128_10154399579496808_4470673284996685692_n

Komentarze

komentarzy









Zobacz także

Grażyna Torbicka: Ufam ale…
Grażyna Torbicka: Ufam ale…
15 października 2017 
Męska filmoterapia
Męska filmoterapia
26 sierpnia 2017 



Czytaj więcej
„Filmowe (ob)sesje” – projekcja filmu „Miłość” Haneke Uniwersytet SWPS wraz z Kinem Praha zapraszają na pierwszy seans II edycji cyklu „Filmowe (ob)sesje”, który odbędzie...