„Moja matka”, czyli jak w trudnej sytuacji odnaleźć wewnętrzną siłę

7 listopada 2015 


Bezsilność

Choroba matki to dla Margherity moment, kiedy przychodzi jej zmierzyć się z przeformułowaniem dotychczasowych ról: matka wychodzi z roli dorosłego i wchodzi w rolę dziecka – robi się słaba, niedołężna, wymaga opieki. Teraz to Margherita musi się nią zaopiekować. Jest to dla niej ciężkie do zaakceptowania, powoduje silne emocje – jak zniecierpliwienie, złość, irytację.

Do refleksji: W jaki sposób możemy pracować z trudnymi emocjami pojawiającymi się w stosunku do bliskiej osoby, gdy nie potrafimy zaakceptować jej słabości?

Komentarz psycholog Martyny Harland: Starzejący się rodzice przypominają nam o ulotności życia i własnej śmiertelności. Śmierć matki czy ojca to ważny moment graniczny w życiu każdego, film może być w tym doświadczeniu cennym towarzyszem, dzięki niemu czujemy, że nie jesteśmy sami w problemie. Obraz „Moja matka” powstał na bazie dzienników, które reżyser prowadził w czasie choroby swojej matki. Zastosowane tu połączenie dramatu i humoru to samo życie. Jest świetną inspiracją do tego, co najważniejsze – czyli rozmowy z bliskimi. Poczucie wspólnoty i porozumienia z tymi, którzy znajdują się w podobnej sytuacji życiowej, jest bezcenne.

Poczucie winy

Margherita żyje jak wiele współczesnych kobiet – intensywnie, mocno się eksploatując, a momentami wręcz spalając w pracy zawodowej. W tym całym zamęcie przestaje mieć czas dla matki. Dopiero podczas jej choroby uświadamia sobie, że nie wie o niej podstawowych rzeczy – gdzie trzyma rachunki, jakie lubi jedzenie. To rodzi w niej frustrację i poczucie winy.

Do refleksji: O czym może nas informować poczucie winy?

M.H.: Poczucie winy to trudna, tzw. samoświadomościowa emocja, czyli bardziej złożona niż automatyczne i bezrefleksyjne reakcje, jak złość czy strach. Trudniej ją dostrzec, nazwać i zrozumieć. Ta emocja to informacja, że wypracowaliśmy własny system wartości, który wpływa na nasze zachowanie, oraz że mamy wgląd w siebie. Wiąże się z wyrzutami sumienia, poczuciem wstydu, potępienia i żalu, że zrobiło się coś, czego nie powinno się robić, lub zaniedbało się coś, co jest istotne. Ponadto pojawia się strach, lęk przed karą, chęć zadośćuczynienia albo izolowanie się od innych. Przyczynami mogą być nierealne oczekiwania, kiedy rodzice, pracodawcy, przyjaciele, osoby z zewnątrz, ale też my sami stawiamy sobie zbyt wysoko poprzeczkę. A także presja społeczna i poczucie niższości. Człowiek w dzisiejszym świecie niejednokrotnie przegrywa w potrzebie bycia najlepszym we wszystkim, co robi.

Oddalenie od siebie

Giovanni, wieloletni partner Margherity, mówi do niej: „Myślisz, że wszystko widzisz, a widzisz tylko siebie. Niszczysz pracę swoją i innych. To twój styl życia”. Margherita orientuje się, że coś przegapiła i zaniedbała ważne relacje w swoim życiu.

Do refleksji: Jak można określić z psychologicznego punktu widzenia miejsce życiowe, w którym się znalazła Margherita? Jak w takiej sytuacji odnaleźć sens, wewnętrzną siłę i radość?

M.H.: W filmie nie zawsze wiadomo, czy prezentowane sceny to sen, rzeczywistość czy wspomnienie, ponieważ̇ te stany są dla postaci granej przez Margheritę równie intensywne: jej myśli, wspomnienia dotyczące matki, wyrzuty, że nie była dość dobra. Narracja odpowiada różnym emocjonalnym stanom bohaterki, które potrafią być bardzo ambiwalentne. Uczucie, że nie jest się dość dobrym w pracy, dla matki, dla córki, wydaje się znajome każdemu. To historia o dzisiejszej samotności, której nie potrafi zagłuszyć praca i której nie koją inni ludzie.

Po seansie odpowiedz sobie na pytania:

  • Jak wygląda moja relacja z bliskimi: matką, ojcem, dziećmi?
  • A jak chciałabym, żeby wyglądała?
  • Czy poświęcam im wystarczającą – według mnie – ilość czasu?
  • Co jest dla mnie najważniejsze, jakie są moje priorytety w życiu?
  • Co mogę zmienić teraz i w najbliższej przyszłości, żeby w moim życiu było tak, jak bym chciała?

Filmoterapia w domu

Filmy, które skłaniają do mierzenia się z trudnymi emocjami, pozwalają nam przepracować je w bezpiecznych warunkach.

O czym mogą świadczyć emocje, które pojawiły się w nas podczas seansu?

Oglądając film, projektujemy siebie na ekran filmowy, a tym samym własne uczucia i emocje. Zawsze odbywa się to przez pryzmat ostatnich doświadczeń i momentu, w jakim znajdujemy się aktualnie w życiu. Dlatego ten sam film, oglądany w innym momencie życia, może oddziaływać na nas zupełnie inaczej. To samo dotyczy innych dziedzin sztuki, książek, muzyki. Jak mawiał Proust (jeszcze przed Freudem): „Każdy czytelnik jest, kiedy czyta, czytelnikiem samego siebie – swoim własnym. Dzieło pisarza to tylko rodzaj instrumentu optycznego zaofiarowanego czytelnikowi”.

Jak przekuć gorzkie refleksje pojawiające się po filmie we wspierające myśli?

Najważniejsze to spróbować dostrzec emocje – na co dzień wypieramy to, co trudne i negatywne w życiu, jak strach, lęk czy ból. Jeżeli już potrafimy zauważyć konkretną emocję, spróbujmy ją nazwać i wyrazić – zastanowić się, czy i co czuję oraz dlaczego. Jeżeli przejdziemy ten cały proces, to połowa sukcesu za nami. Negatywne uczucie nie wróci do nas ze zdwojoną siłą, bo dzięki temu, że „wyciągnęliśmy” emocje z naszej podświadomości, mamy nad nimi większą kontrolę. To krok do rozumienia siebie, dzięki temu dajemy sobie szansę na to, żeby zrozumieli nas inni, szczególnie ci ważni bliscy. Nieumiejętność odczuwania i wyrażania emocji, szczególnie tych negatywnych, jest częstą przyczyną chorób psychosomatycznych, jak wrzody żołądka, cukrzyca czy choroby autoimmunologiczne.

Na co zwrócić uwagę po obejrzeniu filmu:

Przeanalizuj sceny, które cię poruszyły

To, na co zwróciłaś uwagę w filmie, jest diagnostyczne. Zastanów się, jakie to były konkretnie sceny i dlaczego akurat te do ciebie przemówiły. Warto porozmawiać o tym z bliskimi, zobaczyć inny punkt widzenia na film. Na jakie sceny zwrócili uwagę twoi bliscy i dlaczego?

Zmierz poziom intensywności emocji

Możesz zajrzeć na stronę z dostępnymi narzędziami filmoterapeutycznymi: www.filmoterapia.pl. Ułatwiają uporządkowanie tego, jakie emocje i o jakim natężeniu czułaś w trakcie seansu filmowego, oraz określenie tego, które były dla ciebie najważniejsze. Zastanów się, jaka emocja okazała się najintensywniejsza, gdzie ją odczuwałaś w ciele.

 

TYTUŁ: „Moja matka” SCENARIUSZ: Nanni Moretti, Francesco Piccolo, Valia Santella REŻYSERIA: Nanni Moretti WYSTĘPUJĄ: Margherita Buy, Giulia Lazzarini, Nanni Moretti PRODUKCJA: Francja, Niemcy, Włochy PREMIERA: 13 listopada

 

Magazyn Sens. listopad 2015 r.

 

Komentarze

komentarzy









Zobacz także

Grażyna Torbicka: Ufam ale…
Grażyna Torbicka: Ufam ale…
15 października 2017 
Męska filmoterapia
Męska filmoterapia
26 sierpnia 2017 



Czytaj więcej
Foch na życie Majewskiego W warszawskim Och-Teatrze od października znów zobaczyć można Wieczory fOCHu, czyli autorski, odcinkowy cykl teatralny,...