Filmy kulinarne to naturalne polepszacze nastroju

20 czerwca 2016 


FOOD FILMS czyi filmy kulinarne to naturalne polepszacze nastroju. Są przyjemne dla widza, bo podnoszą poziom serotoniny. Dlatego świetnie nadają się do pracy terapeutycznej dla psychologa. I mogą stanowić zdrową alternatywę do czekolady, gdy mamy gorszy dzień –  tekst Martyna Harland


Określenie kina kulinarnego powstało pod koniec XX wieku, w odniesieniu do filmów, w których jedzenie stanowi istotny element opowieści. Tego rodzaju kino ma długą tradycję, sięgającą początków istnienia kina, jak „Śniadanie dziecka” (1895) braci Lumière. Działa na wszystkie nasze zmysły – wzroku, węchu, słuchu, nawet dotyku. Jak do tego dochodzi? Gdy obserwujemy bohatera filmowego na ekranie, uruchamiają się w naszym mózgu neurony lustrzane. Dzięki temu intensywniej przenosimy się w świat narracji filmowej i zachodzi tak zwane mental transportation, czyli całkowite zanurzenie w świat fikcji filmowej.
Druga funkcja filmów kulinarnych to wywoływanie pozytywnych emocji – dlatego właśnie zalicza się je do tzw. feel good movies. Takie filmy są przyjemne dla widza, bo podnoszą poziom serotoniny. Podobnie jak w przypadku komedii – oglądamy i przez chwilę czujemy się lepiej. Przenosimy się w świat ukochanych smaków i wspomnień z dzieciństwa. Smak wyobrażony jest niejednokrotnie słodszy i bardziej aksamitny niż ten, który wyczuwamy językiem, gdy faktycznie jemy ciastko.

Terapia filmem kulinarnym – obejrzyj i zastanów się:

„Jiro śni o sushi” (2011, reż. David Gelb). Jiro ma 85 lat i jest mistrzem sushi, który prowadzi malutką tokijską restauracje. Dostaje za to najwyższe odznaczenie – trzy gwiazdki Michelina. Czym jest dla ciebie praca? Czy znalazłaś swoją pasję i potrafiłabyś poświęcić jej całe życie? Zastanów się, dlaczego tak lub nie. Co jest podstawą sukcesu Jiro? Jak ty definiujesz swój sukces? Jaki jest główny bohater? Jak wyglądają jego relacje z synami? Czym to jest spowodowane?

313491.1

„Make food, not war” to jedna z najważniejszych sekcji filmowych kina kulinarnego na festiwalu PGNiG TRANSATLANTYK 23–30 czerwca w Łodzi. Widzowie oprócz seansów filmowych wezmą udział w inspirowanych obrazami filmowymi kolacjach. Na festiwalu będzie można zobaczyć m.in. historie nietypowej przyjaźni cukiernika i starszej kobiety w japońskim filmie „Kwiat wiśni i czerwona fasola” (reż. Naomi Kawase). Odę do prostych życiowych przyjemności.

an

Chcesz dowiedzieć się więcej o filmoterapii?
Zapraszamy na spotkanie o filmoterapii na Festiwalu Nauki na Uniwersytecie SWPS w Warszawie – 8 czerwca oraz na Festiwalu Transatlantyk,
w ramach „Łóżkoteki” i współpracy z Uniwersytetem SWPS w Poznaniu – 26 czerwca godz.18.00–19.30.

Źródło: magazyn SENS czerwiec 2016r

13254397_1214578521887942_348826479878329489_n

Komentarze

komentarzy









Zobacz także




Czytaj więcej
Wykłady w łóżku – filmoterapia podczas Festiwalu Transatlantyk 15 czerwca o godzinie 20.00 odbyło się oficjalne otwarcie Łóżkoteki – ekskluzywnego kina plenerowego, który znalazł...